piątek, 10 maja 2013
dawno dawno mnie tu nie bylo...
s

tan na maj 2013.<-p> Ja u kresu wytrzymalosci. Michal zafiksowany na Jezusa. Dlaczego nie na motyle, albo odkurzacze, albo samochody,<-p>

Trzy miesiace temu bylo OCD na punkci bakteri, mycie godzinami rak, prysznic 3 godzinny... <-p>

Prosilam o pomoc fachowcow wszelkich instancji... a oni mi na pismie odpowiadali ze poniewaz moj syn ma AS to oni nie musza nam pomoc bo OCD to zupelnie inna sprawa...<-p>

Teraz Michal zmienil swoja fiksacje... teraz to jest Bog i Jezus... w jemu tylko akceptowalnej formie, tzn wszystkie religie sa zle... przeczytal po angielsku Biblie z 1500 roku... nauczyl sie wszystkiego na pamiec i zadrecza mnie i Anie... godzinami opwiadajac nam jakie to straszne zycie czeka nas w piekle...<-p>

Nie ma dla niego znaczenia co my czujemy,,, czy prosimy zeby przestal. on tak nas kocha ze moze wrzesczec na nas dopoki my nie zaakceptujemy jego swiatopogladu.<-p>

Horror<-p>

05:14, nefretete44 , kosmos
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 sierpnia 2012
Gdzies tam w glupocie swojej myslalam ze wszystko to co najgorsze juz za nami. Zycie dalo nam pstryczka w nos. Nawet chyba to byl nokaut. Dlugo nie moglismy sie pozbierac. Bo przeciez mialo byc tak dobrze, i coraz lepiej.... a tu zonk. Dlaczego myslalam ze jak sie sprezymy na maksa to beda same sukcesy... cofnelismy sie z Aspim o kilka lat... i juz nie widac swietlanej przyszlosci... bo On taki inteligentny... z pokora wracamy... To zycie to hustawka... ale tez czasami skok w przepasc... my jeszcze lecimy... do dna zostalo troche... marze zeby w pewnym momencie Aspiemu wyrosly skrzydla i zeby sie wzbil w powietrze a nie pikowal w dol...
03:58, nefretete44 , kosmos
Link Komentarze (4) »
środa, 25 lipca 2012
wakacje
bylismy dzisiaj na lotnisku przywitac polska reprezentacje pilki siatkowej, Michal krecil film, my z Ania zbieralysmy autografy. Ona pobiegla za Kosokiem, a ja dostalam autograf Kurka, dla niej wiedzialam ze sie ucieszy... oprocz nas (ubranych w domowej roboty koszulki z orzelkiem i numerami zawodnikow) byl tylko przemily redaktor z Polskiego Radia Londyn i ekipy telewizji roznych... efekt... wystapilysmy jako tlo we wszystkich programach sportowych z dnia dzisiejszego pt: ,,Polscy siatkarze wyladowali w Londynie":)))))
01:57, nefretete44 , kosmos
Link Komentarze (1) »
sobota, 19 maja 2012
zgrzyt najwiekszy... nie mam As

Wszyscy wiedza jak pracowac z dzieckiem ktore ma AS, ale nikt nie wie jak pracowac z dzieckiem ktore odrzuca diagnoze..... Pan Madry Psychiatra powiedzial nam ze to sie zdarza.... ale co dalej z tym robic to juz nie powiedzial.....

Michal jest na nauczaniu domowym... 6 miesieczny pobyt w ,,unicie dla dzieci ze spectrum autystycznego" zaowocowaly nowymi umiejetnosciami... wszystkie mozliwe niecenzuralne slowa staly sie codziennoscia.... zachowania agresywne....... rowniez - i to takie naprawde powazne.<-p>

Jak czytam ,,Szczypte Chilli> to mam ochote kupic nielegalnie bron.... Dlaczego my jestesmy z tym wszystkim SAME!!!!!!<-p>

01:19, nefretete44 , kosmos
Link Komentarze (2) »
czwartek, 12 kwietnia 2012
zyje...
pomimo... wszystko
00:42, nefretete44 , kosmos
Link Komentarze (5) »
zyje...
pomimo... wszystko
00:42, nefretete44 , kosmos
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 grudnia 2011
nie pamietam komu dawalam haslo, nie odhasluje, bo obiecalam aspiemu, ale napisze bo za czas jakis sobie przeczytam
notka z serii tragiczna i niecenzuralna zawiodlam sie na prawie wszystkich ktorych kochalam... zostala mi tylko Ania... wszyscy wiedza ze jest problem ale tak na chwilke, albo w wcale... wszystkie blogi o aspich takie ... ciezko ale walcze, dam rade... a ja z tych co juz nie maja sily, nie chce zeby moje zycie bylo ciagla walka.... mam dosyc.... nie bede nastepna mama wgryzajaca sie w sciane z aspergerowskim dzieckiem... probowalam.... dla niego.... przepraszam synku... ale nie dam rady... bluzgasz, bijesz, niech sie inni ,,fachowcy" toba zajma.... wykasujcie mnie ze swoich linkow, bo nie bede dluzej przykladem ,,matki" ktora zrobi wszystko... juz nic nie zrobie, nie wygram z Aspergerem... raz sie poddalam, drugi raz juz tak nie bedzie bolalo... ludzie z Aspergerem nie powinni sie rozmnazac.... bo tylko unieszczesliwiaja.... to do ciebie kochanie... nie kazdy moze byc ojcem, i nie kazdy moze byc matka... ja tego testu nie zdalam....
22:28, nefretete44 , kosmos
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 listopada 2011
oj oj
wchodze na bloga tylko po to zeby poczytac co u Cedosi, Wytrzymalskiej, ale jeszcze daje rade, chociaz jest cholernie ciezko, czy ktos ma doswiadczenia, albo zna zrodla jak sobie radzic z ,,nastolatkiem" z AS, bo tu wszystkie teorie biora w leb... Gdy dochodzi agresja... zupelnie od czapy... a wczesniej pomimo ze Asperger to byl taki uroczy i przytulasny... teraz to dzikie zwierzatko... nieprzewidywalne... nigdy nie wiadomo co go wyprowadzi z rownowagi... a matka poniewaz JEST to sluzy jako worek treningowy... tylko ze matka ma juz dosyc, wsiada w samochod i mysli ,,kurna nie wroce... pojade prosto przed siebie, a jak zapika ze konczy sie benzyna to znajde jakis gruby mur w ktory walne i bede miala spokoj"... bo matka juz nie daje rady... A wiecie co mowia madre doktory... ,,jak syn zachowuje sie antysocjalnie to prosze wyjsc z pomieszczenia i zostawic go samego" tylko ten doktor nie wzywa pozniej pogotowia jak dzieciak ma atak autoagresji i dusi sie az zemdleje... pozniej to tylko matka winna... bo zostawila... Jedna opcja to zyc tak jak teraz czyli: nie spac tylko pilnowac, rano isc do pracy pomimo... dzwonic co pol godziny co sie dzieje i probowac pracowac normalnie..., zycie.... nie.... Druga opcja.... jak nastepny raz przywali (bo o glowe juz wiekszy od matki) to zadzwonic po policje... ale wtedy matka bedzie miala na sumieniu,,, cala przyszlosc (bo rekordy itp itd, wiec matka sie waha) Trzecia... szkola specjalna z internatem... niech sie inni mecza.... ale matka jeszcze probuje, bo chociaz Aspi przywali i oko podbije to nastpenego dnia kocha, przeprasza i przytula...
23:55, nefretete44 , kosmos
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 czerwca 2011
nic ciekawego
nowe zycie... kurna ile razy mozna zaczynac?... no ile...? jestesmy rok poza szkola, to sie tutaj nazywa edukacja domowa... wiedza przyswajana w tempie ekspresowym.. ale reszta w czarnej dupie... wiecej nie napisze... bo potrzebuje czasu zeby to wszysto ogarnac... nie jestem super mama, jestem tylko kobieta ktora zaczyna znowu wszystko od zera...
06:34, nefretete44 , kosmos
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 marca 2011
bla bla bla

dzisiaj bylo super milo, bo spotkalam faceta mojego zycia, ktory stwierdzil ze jestem najpiekniejsza kobieta na swiecie.

bla bla bla

... i najmadrzejsza, najsmieszniejsza, i kazda minuta spedzona ze mna jest warta wszystkich dimentow tego swiata...

:))))))))

sciemnia... ale przez chwile moge w to wierzyc... dlaczego nie:))))))

23:59, nefretete44 , kosmos
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28


Napisz do mnie!

Obrazek w nagłówku: Śniadanie u Tiffaniego - Transglobe